 |
 |
::Moje Ulubione Przepisy:: Nasze Kulinarne pogadanki
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
NOCNAMARA
Hexulka

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 613
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: czarownica
|
Wysłany: Czw 5:44, 17 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
Witajcie serduszka
Melduję się ze Syberi
Witaj holendrzyco iresztunia
ewam fakt u nas już nawet nie można liczyć za dużo że jest refundowane i dobrze że z Mackiem jesteś
Isa nie dosyc że były zakupy to córce sąsiadka pomogła w przemebkowaniu brata do małego pokoju i już córka zajmuje mamy duży pokuj .I fakt teraz gratka do złodzieja piła wiertarka,telewizor ,komóra i 2 netnuki i napewno kotów by nie wziął .Alejuż lisa miałąm na działce tyle o nim gadają a on sam przylazł,
dzisiaj czwartek Hania napewno już w trasie do mamy urlopik a ja z córa idziemy do moich miłego dnia życze
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
Danuta
Młodsza Czarownica

Dołączył: 17 Gru 2012
Posty: 40
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Torun Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pią 19:50, 18 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
Witajcie kochane dziewczyny jakoś nie mam weny do pisania,nie wiem czy to ten mróz tak działa że ogarnia mnie leń,ostatnio to ciśnienie mi dokucza coś wysoko mi trzyma nawet tableteczki nie bardzo mi pomagają,strasznie głowa mnie boli ...Ale myśle o Was co dziennie Irenko jak tam dajesz rade na działeczce czy nie jest za zimno,moja siostra zlapała grype i straszną ma temperature ale dostała leki i myślę ze przetryma Całuski dla Was SERUSZKA:D
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
ewam
Hexulka

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 616
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Göttingen Płeć: czarownica
|
Wysłany: Sob 10:08, 19 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
Hej babeczki
zawitala do nas prawdziwa zima..teraz jest -9,jak na moj Dransfeld to calkiem zimno:) snieg lezy i to mi sie podoba pod dwoma wzgledami,jest pieknie i nie musze tak czesto sprzatac!!! ihhihi moje psiaki takie czysciutkie i lapki pieknie wypucowane ihih w tym tygodniu tylko raz mylam podloge!!!
Irenko no to masz teraz ,,wypasior,, na dzialeczce,i faktycznie musisz uwazac.Zdarzaja sie tam kradzieze? wogole wiem ze sie powtarzam ale ja chyba noca umarlabym ze strachu ,daleko masz do jakis poierwszych zabudowan??
Danusiu zima ,przy mrozach tez trzeba z cisnieniem uwazac,nie przemeczaj sie tylko odpoczywac:)a bedzie wszystko dobrze.
Holendrzyco ciesze sie ze udalo ci sie zalogowac,gratuluje zdanych egzaminow i domu.Wiem co to znaczy ,bo mnie tez chyba 3 miesiace na blogu i u czarownic prawie nie bylo tez zaryzykowalismy i kupilismy dom,ale na chwile obecna nie zaluje:))
A Maciek zalapal Crohna,napewno slyszalas,a jak nieto moge tylko powiedziec ze na chwile obecna choroba nieuleczalna tylko ,,zaleczalna,, Po Polsku nazywa sie ona Choroba Lesniowskiego-Crohna,po niemiecku Morbus Crohn.
W poniedzialek mam termin do kliniki no zobaczymy.
U mnie stresowo jaks w ostatnich dniach,chyba podziele los Isy
Wlasciwie nie z powodu mojego szefa bo szefa mam ok,ale z powodu szefa mojego m,tego polaka o ktorym wam wspominalam,taki ch...Ostatnio nikt nie chce u niego pracowac i ludzie sie zwalniaja a nikogo na ich miejsce nie moze znalezc,bo za duzo pracy a zarobek bardzo niski jak na warunki niemieckie wlasciwie pensja glodowa.No i przez to ,,dowala,, pracy innym pracownikom,nie maja urlopu a jak juz nie daj Boze na chorobowe to masakra ,ostatnio nawet byla wojna jak moj m byl w szpitalu no i do czego zmierzam,ile mozna wytrzymac wykonywac co rusz wiecej pracyz marne grosze...moj m poklocil sie z szefem i szef tak jak w przedszkolu w ramach ,,a to ja cie zalatwie,, powiedzial do mojefo meza ze i tu cytuje: ,, to teraz twoja staa do pracy bedzie zapierdalac na piechote,, chodzilo mu o mnie rzecz oczywista:) ja nie bylam mu dluzna i napyskowalam:) no i teraz szukamy pracy oboje bo nie idzie tak dalej pracowac ,bo w imie czego? tak nie traktuje sie ludzi niby jezdze jeszcze do pracy ale intensywnie szukam innej:)) no i tak to fajnie sie roczek zaczyna,ale jak ja to mowie nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo.
Dzis o 7 rano gotowalam juz bigos hihiih ,tak jakos mi sie zachcialo:)
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
kasias
Hexulka

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 350
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć: czarownica
|
Wysłany: Sob 13:39, 19 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
Cześć kobiety
Ja dalej kuśtykam z noga, nie przechodzi tak szybko jak bym chciała, kostka boli i wciąż podpuchnieta, staram sie oszczędzac, niestety rano z psmi musze wychodzić więc jak przychodzę to z nogą do góry musze poleżeć żeby dalej funkcjonowac, jakiś obiad zrobic...
poza tym Kaja złapała jakieś uczulenie, podejrzewam że po tym odpchlaniu , w końcu te srodki na insekty to chemia ale co zrobic, dostała juz zastrzyki na to i czekam az przestanie się drapać bo mam juz tego dość...
Ewa to co napisałaś to naprawde koszmar jak można tak ludżmi pomiatać, a ten szef to niezły cham, jak mozna tak mówić... współczuję, może rzeczywiście lepiej gdybyście znaleźli lepsza prace, przynajmniej u jakichś normalnych ludzi, ja bym takiemu nawrzucała chamidło jedno...
masz rację, trochę mniej brudu w domu dzięki śniegowi, tez miałam sprzątanie co 5 minut masakra, no cóż jeszcze połowa stycznia, luty i będzie wiosna!
Irenko to kochana uważaj bo jak tak kradną to rzeczywiście koszmar, ale fajnie że sprzęt Ci sprezentowali dobry zięć!
Isa co to z ta Twoją choroba, nie możesz jakoś z tego paskudztwa wyjść, kurcze zacznij jakieś metody naturalne, czosnek, syrop z cebuli, lipę albo jakąś naleweczkę
Danusiu, ja tez mam lenia okrutnego , tylko kiedy ja go nie miałam?
Zmykam kochane obiad zrobic, dzisiaj piekę schab na 2 dni, zaraz jakąś drożdżówkę machnę i leniuchuję
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
holendrzyca
Młodsza Czarownica

Dołączył: 18 Lis 2010
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: holandia berghem Płeć: czarownica
|
Wysłany: Nie 0:24, 20 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
ewa no to niezle sie u Ciebie porobilo.... nie zazdroszcze.ja na szczescie szefa mam dobrego. zawsze stara sie pomoc a jak cos spiepsze , to rozmawia ze mna na spokojnie. a takiego ch@#$ co o nim piszesz to bym do inspekcji pracy oddala.... ale najpierw znalazlabym sobie inna
na pewno mozna cos z tym zrobic. co do synka- nie slyszalam nigdy o tej chorobie, ale poczytalam na wilkipedzie i jestem przerazona. mam nadzieje , ze juz jest troszke lepiej.
Irenko-u nas tez syberia jak na holandie to minus 8 jest calkiem niska temperatura, dolaczyc do tego ze klimat mamy tu morski to pizga niemilosiernie bbrrrr
Danuta- nie wiem czy sie znamy -chyba nie , ale mam nadzieje ze bedziemy mialy dobry kontakt
ciekawa jestem co u Jolki , bo to statnie dni... mam nadzieje , ze wszystko ok.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Isa
Hexulka

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 595
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: śląsk Płeć: czarownica
|
Wysłany: Nie 2:27, 20 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
cześć kochane , ma dziś lepszy dzień ,więc staram sie co nieco nadrobić, bo cholerka we jak będzie jutro ,
wczoraj na żądanie mojego męża robiłam inhalacje , woda , troche soli , krople miętowe ,zagotowane w garze , na głowę ręcznik i wdychamy , wdychamy opary , i nie wierze ale puściły mi zatoki , dziś już mogę oddychać nosem
fakt , faktem lekarka zupełnie nie umie ustrzelić leku na moje dolegliwości , ale ze wypisuje L4 i o nic nie pytam to chodzę do niej,,,,,
będzmy optymistkami
Kasias a TY nadal nieprzejednana , boli ale do lekarza nie pójdziesz ....na co czekasz? to juz nie jest 2-3 dzień ze boli , puchnie , leć do lekarza !!
Ewam , słusznie postąpiłas nagając szefowi męża bo ileż mozna , człowiek sie psychicznie wykończy a nikt nawet dziękuje nie powie, ale z tego co pisałas nie bardzo wiem co ma Twoja praca do pracy męża ? przeciez nie pracujecie u tego samego chama ? albo nie się przynajmniej tak wydawało?
dlaczego odejście meża z pracy miao by na Twoją rzutować ? wiem ze rano ON cie podwozi do pracy , chodzi o auto słuzbowe??
zgadzam sie w 100% nie ma tego złego co by na d0bre nie wyszło !!!!!
Danusia rzymaj sie , nie tylko Ty masz teraz gorszy czas , ja tez ciągle kołatanie serca słysze mimio ze biore leki , ciśnienie szaleje i dlatego ludzie sie żle czują , ale byle to przetrwać i bedzie wiosna  
Irenka t fakyczniesuper sie udało ze nie dość ze nowe meble to jeszcze ta przeprowadzka tak migiem sie udała
Holendrzyca , JOla ma sie jeszcze dobrze , przynajmaniej dzis piekła ciasto więc chyba jeszcze nie rodzi
Holendrzyca napis nam jak zechcesz co robisz znaczy gdzie pracujesz , po pewnie masz nową prace po tych wszystkich egzaminach, jak maja sie Twoje dziewczyny? reny to juz pewnie wielie panny , nastolatki ?
pozdrawiam Wszystkie czarownice , trzymajcie sie zdrowo
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
ewam
Hexulka

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 616
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Göttingen Płeć: czarownica
|
Wysłany: Nie 16:48, 20 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
hej kobietki
i juz prawie po niedzieli czas szybko zlecial.Wczoraj mialam odwiedziny tesciow,tesc mial urodzinki wiec upieklam mu torta ,no ucieszyl sie hihiih
a dzis caly dzien przy kompie siedze i nadrabiam zaleglosci w czytaniu,obiadu nie gotowalam bo mam bigos:)
Kasiu nie wiem czy znasz ,ale ja czesto sie tym nacieram jak mnie cos boli i pomaga,moze nie jest to zaraz,ale po kilku razach przechodzi.Mysle ze takie cos mozna juz kupic w Polsce ,ja np u nas w Rossmanie kupuje nazywa sie to Franz-branntwein,pachnie mentolem i niezle rozgrzewa,poszukaj moze bedzie pomagac. [link widoczny dla zalogowanych]
Isa ja pracuje w jednym budynku z moim m,nawet jakis 30 m od siebie ,ale on podlega pod innego szefa i ja pod innego,moj jest super,a jego dupek.No i jezdzimy razem sluzbowym samochodem bo przeciez bez sensu byloby jezdzic na dwa samochody, a to przeciez 50 km w jedna strone...no i taka to zemsta.Kiedys takiej jednej dziewczynie ,ktora tez ze mna pracowala zabronil jezdzic do pracy ,,jego,, samochodami,kazdy kierowca mial zabronione ja zabierac,ona tez polka tak nawiasem mowiac,no i dziewczyna musiala zrezygnowac,a tylko dlatego ze dodatkowo sprzatala u niego i jej za cos nie zaplacil wiec z kolei jej maz sie wkurzyl i i go ochrzanil no i dlatego jej zabronil dojerzdzac jego autami...masakra normalnie ...tacy sa niestety polacy tutaj za granica...wierzcie mi lub nie ale wiekszosc taka jest ,choc nie zaliczam wszystkich do jednego worka:)
Holendrzyco a ty jak ? masz sporo znajomych Polakow??byc moze w holandii jest inaczej.No i wlasnie jak tam Twoje dziewczyny?
Ostatnio zmieniony przez ewam dnia Nie 16:50, 20 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
holendrzyca
Młodsza Czarownica

Dołączył: 18 Lis 2010
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: holandia berghem Płeć: czarownica
|
Wysłany: Nie 23:46, 20 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
hej kochane :
dzis bede chamem i popisze o sobie
co to moich ksiezniczek.... ewka mozesz zobaczyc moje mlode na zdjeciach na faceooku:) Laura ma 11 lat , ale jak na moj skromny gust wyglada na 3 lata wiecej. wiki ma 9 i w tym roku mamy 1 komunie-co do tego bede miala do was sporo pytan bo sama robie w domu na 30 osob. laura caly czas chodzi do logopedy 1 raz w tygodniu po operacji jest lepiej , ale dla mnie najgorsze byly minuty kiedy musialam z nia wejsc na sale operacyjna i byc tak dlugo az nie odleci po narkozie. jezu jak sobie przypomne.... masakryczne przezycie , kiedy patrzysz na swoje dziecko i masz takie dziwne wrazenie , ze odchodzi.... ale wszystko ulozylo sie super. ale zastanowila mnie jedna rzecz- wiecie , ze przed operacja i na sali operacyjnej mialam swojego psychologa???? najpierw czekam z na operacje , patrze a tu przy mnie caly czas jakas baba stoi , mysle sobie ze moze ona do Laury czy cos , ale jak wjezdzalysmy na sale to stala przy mnie i tgrzymala mnie pod reke. potem kiedy Laurze dali narkoze i zaczela odlatywac -ja zaczelam plakac-odruch niekontrolowany- to ta kobitka zaraz mnie zlapala , nie wiem skad , ale znalazla mi krzeslo ni kazala usiasc i zaczela mnie glaskac i przytulac. dziwnie sie poczulam , ale o dziwo pomoglo mi to. potem kiedy juz zaczela sie operacja , ona mnie wyprowadzila i zaapytala czy wszystko jest ok i czy czegos nie potrzebuje. ja na to ze jest ok. no to przekazala mnie w rece mojego michala i tyle ja widzialam.bylam w szoku, ale spodobalo mi sie to , ze pomysleli tez o tym co przezywa rodzic w takiej sytuacji.
co do Wiktorii-mala tak wtopila sie w holenderski klimat ze chce holenderska komunie, a nie tak jak Laura-polska. takze ja stara baba zaczynam sie na nowo uczyc Ojcze nasz i Zdrowas Mario w innym jezyku. dziwne to dla mnie troche , ale pocieszam sie mysla ze Bog jest jeden . od tego roku mlode zaczely chodzic BASEN i dziwne stalo sie to , ze Wiki zaczelo non stop chorowac. nie bylo miesiaca zeby nie chorowala. lekarz kazal zrobic szczegulowe badania na krew a w grudniu miala robione testy na wydolnosc pluc. pluca sa czyste wszystko jest ok, ale na 95 procent ma zalazek astmy. takze teraz za kazdym wyjsciem na basen musi psikac sobie inhalator . o dziwo -pomaga . przestala chorowac.
co do mnie- caly czas pracuje w tej samej firmie-nie chce zmieniac pracy bo umowe mam na stale i zarobki tez nie sa zle. siedze w biurze i sprawdzam faktury. pracuje tylko do 13 kazdego dnia co mi bardzo pasuje bo moge reszte dnia byc z dziewczynkami jak wroca ze szkoly i mam czas na prowadzenie domu.weekendy tez mam wolne.moj michal tez w tej samej pracy od 6 lat. bo umowa tez na stale . teraz kiedy mamy hipoteke , to lepiej nie kombinowac i nie kusic losu zmiana pracy , bo ja wiem czy za pol roku mnie nie wywala i czy umowa bedzie dobra??? tu mam juz wszystko sprawdzone
co do polakow zaz granica.... niestety musze sie zgodzic z eWA Polak za granica to cham i prostak -no moze nie wszyscy ale 70 procent na pewno. sprzedaliby cie za 1 euro i utoplili w lyzce wody. ja mam kilku znajomych , ale nie lubie za duzo miec kontaktu. mam swoja pania grazynke od 6 lat te sama , ktora jest dla mnie jak pszyszywana mama. dla niej mam ogromny szacunek! jest dla mnie tutaj jak rodzina. i to mi wystarczy.mam jeszce 2 przyjaciol-sa gejami ale ich uwielbiam . alex jest z anglii joost jest holendrem . no i moj szef 60 letni holender z zona. duzo nam pomogli w kupnie domu ,ze skarbowka i w banku. bo gdyby nie oni to nie wiem czy zdecydowalabym sie na kupno domu.. i tyle jesli chodzi o przyjaciol- reszta to znajomi. mi wiecej przyjaciol nie trzeba wole mniej ale szczerych! no i mam jeszcze was , az dziw ze chcecie jeszcze ze mna rozmawiac- juz dwa razy znikalam! ale mialam powody. szkola pochlaniala duzo mojego czasu- dodatkowo uczylam sie w domu.nie ukrywam ze teraz tez mam 1 godzine tygodniowo nauki z Joosta mama -jest nauczycielka-i uczu mnie pisowni. generalnie holenderski jest bardzo trudnym jezykiem. pomimo tego ze znam bardzo dobrze angielski- nie pomoglo mi to za bardzo w nauce holenderskiego-pomimo , ze tak mi sie na poczatku wydawalo Jezu palce3 mnie juz od pisania bola!!!! hihihi a co do komunii opisze wam nastepnym razem bo jest CO! . kochane pozdrawiam was serdecznie i przepraszam za bledy !
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Isa
Hexulka

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 595
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: śląsk Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pon 23:33, 21 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
cześc dziewczyny jak u Was zima na całego? u mnie raczej marznący lód na całego , dzis u nas wszystko wygląda jak by jakimś lukrem z lodu było pokryte
dziś drapałam szyby w aucie 25 min , bo na szybie warstwa 3cm lodu i to nie udało mi sie odrapać auta całaego , tylko kawałek na oknie , szybie bocznej i tylnej , jak w czołgu normalnie widoczność ,
hahhah ale po męża udało mi sie dojechać na dworzec ,
teraz jako dobba zona moge go odbierać z dworca jak przyjeżdza , a tak musi iść 20 min z dworca do domu
poza tym inhalację są naprawdę super , oddycham już w miarę normalnie , tylko ten kaszel został ....
Irenko jak sobie radzisz na Syberii?
Ewam to faktycznie patowa sytuacja , szef-gówniarz bo jak może się tak zachowywać dorosła osoba ,brak słów, byle udało sie Wam jakoś szybko inna prace znaleść, a szukasz czegoś podobnego? czy może czegoś ambitniejszego? powodzenia tak czy tak
Holendrzyca miło tak poczytać co się z Tobą działo , to tak jak byś do nas wróciła wcześniej , no i mam nadzieje , ze już nie odejdziesz sobie w sina dal .....
Ks widac juz koniec tych papierów ? czy cały czas sie napiętrzają?
kochane te co macie bloga powiązanego z FB jak to zrobić żeby na blogu pojawił sie odnośnik do FB na którego można kiliknąć i "polubić to"
kombinuje ale sama nie wymyślę potrzebuje pomocy........
nagotowałam fasolki po bretońsku na 2 dni i mam z głowy:)
pozdrawiam resztę czarownic , trzymajcie sie cieplutko
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
ks
Hexulka

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: czarownica
|
Wysłany: Wto 12:44, 22 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
ja tylko szybkie cześć i spadam do roboty. Dzieciaki na obozie od wczoraj, mam nadzieję, ze się nie pozabijają
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Isa
Hexulka

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 595
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: śląsk Płeć: czarownica
|
Wysłany: Wto 22:30, 22 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
cześć Wszystkim
Ks wszystkie dzieci wywiozłaś na obóz?
"gdy nie ma w domu dzieci to jesteście niegrzeczni"??
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
holendrzyca
Młodsza Czarownica

Dołączył: 18 Lis 2010
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: holandia berghem Płeć: czarownica
|
Wysłany: Wto 22:49, 22 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
melduje sie grzecznie, zeby nie bylo
iska dzisiaj to ci wspolczuje z tym samochodem. masakra!!! a jest w Polsce taki spray na lod??? bo ja jak mam szyby zamarzniete to wlanczam autko z nawiewem na maxa iogrzewaniem. psikam szyby tym sprayem, ide do domu na szybka fajeczke i jak wracam to szyby juz gotowe, drapac nie trzeba.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
jolantaszyndlarewicz
Młodsza Czarownica

Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bukowa Śląska Płeć: czarownica
|
Wysłany: Śro 12:41, 23 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
Witajcie Kochane
Nieiwem ile uda mi ise napisać i na ile odpisać każdej z Was, bo każda praca którą wykonuję rękoma kosztuje mnie teraz sporo bólu. Niestety mam zespół cieśni nadgarstka, który kjeszcze 2-3 tygodnie temu męczył mnie tylko w nocy ....teraz po napisaniu kilku słów na komputerze czy pokrojeniu pomidora odczuwam jż bardzo nieprzyjemne "ciśnienie" w palcach, a za chwilę w całym przedramieniu. Mam nadzieję, zę to cholerstwo po ciązy rzeczywiście znika, bo utrudnia to bardzo choćby gotowanie obiadów czy czytanie ksiązki .... a to czytanie to dla mnie największa kara bo ja maniak jestem:).
Kasius jak tam Twoja kostka, mam nadzieje, że jest poprawa. Najgorsze jest to, ze nie mozesz sobie pozwolić na totalną labę, bo ciągle jest coś do zrobienia, jak to w domu. Co do szycia sukieneczek przeze mnie, to ja w tej kwestii jestem tak "uzdolniona", ze chyba by mi isę dziecko na ulicę wstydziło wyjsc:) .
Irenko fiu, fiu to teraz masz full wypas na działce:)... a syn niech wie, że córka i zięc o Ciebie dbają . Fajnie, że Mąz trochę groszem sypnął, mogłoby mu to wejść w nawyk:). Jak Ty sobie radzisz tam na działce w taki śnieg i zimno .... mam nadzieję, że da sie wytrzymać. Cieszę się, ze córa w wiekszym pokoju:).
Ewuniu dobrze, że ta słuba zdrowia i fundusz zdrowia w Niemczech troszkę inne niz wPolsce...bo w Polsce lepiej umrzeć niż chorować. Jak tam po wizycie, którą mieliscie zaplanowaną na poniedziałek?. No i fajnie z tymi lekami biloogicznymi, mopże w końcu pomogą Maćkowi i chłopak będzie się cieszył 100% zdrowiem. Co do szefa Męża i Waszej pracy to współczuję. Szkoda, ze przez takiego dupka Ty prawdopodobnie też będzuiesz musiałą zmienic pracę, ale dojeżdżać 50km w jedną stronę to wyszłyby Ci niezłe koszta ... a co do Polakó za granicą to masakra, lepiej się nie wypowiadać. Nawet babki, które jeżdża do Niemców i Niemek potrafią jedna drugą sprzedać, a co dopiero tacy co to firmy mają. Mój Przyjaciel pojechał do Niemiec, bo tam od lat już mieszkają jego siostra i mama. Założył tam firmę taką remontową. Współpracował i z Polakami i Niemcami ....i wiecie co najlepsze, ze zawsze problem ze ściągalnoscią za faktury miał od Polaków. Kręcili, ze już zapłacili, unikali ....w końcu kiedy zwinął firmę i postanowił wrócić do Polski to został mu taki jeden Polak, któy wisi mu 1000euro. Fakt, ze w momencie rozliczenia z urzędem skarbowym ściągną to temu Polakowi, ae żeby na swoje uczciwie zarobione pieniądze czekać ponad 10 miesięcy to masakra. Ponadto opowiadał co to Pola polakowi potrafi zrobić.
Holendrzyca gratuluję jakże pozytywnych zmian w życiu:) ...nowy dom, zdane egzaminy:) Super sprawa, bardzo się cieszę . Fajnie też, ze masz fajną pracę, zarobki i jeszcze czas dla dzieciaków . Nie zazdroszczę przezyć z operacji Córeczki, ale dobrze mieć przy sobie takiego psychologa ....bo niekiedy moze być bardzo potrzebny. Cod o przyjaciół to lepiej mieć ich mało, ale prawdziwych:).
Isa oj Ty biedulko zdrowiej Ty nam, aczkolwiek na L4 siedź jak najdłuzej ....a nawet jak już wyzdrowiejesz, a lekarza masz fajnego to wytłumacz mu sprawę i siedź dokąd będziesz mogła . Fajnie, że Danielowy pomysł z inhalacjami pomaga ...zawsze to się lżej oddycha:). Co do mojego ciasta to sprawa wyglądała tak, ze Przemek ciasto kończył zagniatać, bo ja niestety ze swoim drętwieniem rąk nie dałam rady ...ale wyszło pyszn ei na pewno na blogu zagości:). Współczuję drapania szyb, u nas jak coś to jedynie auto ośnieżone, bo śnieg taki bardziej suchy pada ...a Ty jesteś dobra żona ...auto skrobiesz i po Męża jedziesz:). To taki bardzo miły gest:).
Danusiu zdrówka życzę Siostrze i Tobie. Nie dajcie się cholerstwu.
Ks oj to odpoczywajcie z Mężem i cieszcie się sobą .... no i niegrzeczni też pobądźcie,a co:)
U nas wszystko dobrze ...no prawie wszystko ...bo Olkowi znów wyszła przepuklina i chyba się jednak nie obędzie bez operacji, zwłaszcza, że ma ją połaczoną z wodniakiem jąderek. Przez to noc z poniedziałku na wtorek nieprzespana, a łzy mi z oczu ciekły, bo mi się dziecko co 5 minut z płaczem budziło. Poza tym wczoraj w przedszkolu był Dzień Babci i Dziadka. Moja Teściuowa choc kombinowała jak mogła przyjechac nie mogła, bo im isę w przychodni Panie pochorowały, a przychodni nikt nie zamknie bo ktoś tam ma przedstawienie wnuka. Liczyłam, ze przyjedzie mój tato. Dzwoniłam codziennie, przypominałam prosiłam... i co .... dobrze, że sama poszłam na to przedstawienie, bo by Olko nikogo nie miał... a Olek, który wiedział, że dziadek ma być na przedstawieniu rozgladał się za nim, a kiedy go nie znalazł to ze łzami w oczach w połowie przedstawienia zaczł mówić "mamusiu, ja chcę już do Ciebie, mamusiu ja chcę do domu". Nie dość, ze wymęczony nocą i bólem to jeszcze taki zawód. Podeszłam więc, wzięłam za rękę, przytuliłam i usiedliśmy razem na widowni, a zaraz po przedstawieniu ubrałam go i już mieliśmy wychodzić kiedy wszedł sobie Dziadziuś. Powiedziałam mu, ze jest już po przedstawieniu ...a ten do mnie (tonem, tóry pokazał, ze tak naprawdę to wali mu to) powiedział "trudno" i jeszce do mnie skoczył z buzią, że trzeba mu było miejsce parkingowe znaleźć.... a mówiłam, prosiłam, zaznaczałam, ze ma być wcześniej .... jak się okazało przedstawienie o 9.45. Ja dzownię do taty o 9.10 rano, a ten dopiero się z moją siostrą zbiera. Zdązyłby gdyby ważniejsze nie okazało się pojechac jeszcze na zakupy w Kauflandzie, odwiezienie siostry do pracy i pojechanie zatańkować .... nawet Olka nie przeprosił, że nie zdązył, a kiedy Olek dał mu czekoladki i niespodziankę przygotowaną w przedszkolu to nawet nie podziękował. Widać ,ile ten wnuk dla niego znaczy. Wiedziałąm, ze mój tato do ciepłych osób nie należy, ale myślałam, że na starsze lata trochę zmądrzał, zwłaszcza, ze zawsze dla wnuków serce robi się miększe niż dla własnych dzieci. Popłakałam się w domu strasznie, a moje dziecko co ....przyszło i pyta "Mamusiu dlaczego tak bardzo płaczesz?". Odpowiedziałam mu, ż etak strasznie mi przykro, że nikt nie mógł przyjechać na jego występ.... a Olek przytulił mnie i mówi "Mamusiu Ty byłaś, a to najważniejsze" .... wiecie co, nie wiedziałąm, ze mam tak mądre dziecko .... tak mądre emocjonalnie.
Ale kończąc smutne tematy to byłam u Pani Ordynator niecały tydzień temu i powiem Wam, ze w szoku byłam ...bo to co przeżyłam z nią 4,5 roku temu, a w zeszłą środę to po prostu zmiana o 360 stopni. Prawie w tyłek mi weszła i nawet nie słuchała co do niej mówię, tylko gdy zobaczyła skierowanie to od razu pobiegła po notes i zapisała mnie na cesarkę .... potem zaczęł a mi wszystko tłumaczyć i powiedziała, jakie badania dorobić ....a mi po prostu szczęka się o ziemię obiła . Tak więc, jeśli nic się amo nie zacznie, to do spzitala mam iść 5 lutego, a 6 będę miała cięcie ....
Przemcio jak usłyszał już konkretny termin to od razu dopilnował żeby torba do szpitala byłą na 100% spakowana (no dobra kanapki zrobię sobie na świeżo) .... łóżeczko ozstawione, pokój naszykowany .... ciuszki dla Małej na wyjscie spakowane, foteliki, wózki itd przyszykowane:). Oj chyba bardziej się przejmuje niż ja:) ...choc i ja już się nie mogę doczekać ....
Znikam Kochane, bo już mi łapiska dają popalić. mam nadzieję, ze uda mi się jeszcze odezwać przed szpitalem:). Trzymajcie się ciepło i nie dajcie choróbsku:)
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
kasias
Hexulka

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 350
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław Płeć: czarownica
|
Wysłany: Śro 20:46, 23 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
Cześć babeczki
holendrzyca - fajnie że troche napisałaś o sobie, widzę że dobrze Ci sie wiedzie, materialnie i mieszkanie, praca pewna , dobrze że córki się zasymilowały w Holandii, w końcu to prawdopodobnie ich przyszłe życie, cieszę się że tak Ci sie dobrze układa, buziaki
ks nie przepracuj się nam, fajnie że dzieciaki na obozie to wy sobie troche odpoczniecie od domowego hałasu
Isa u ciebie marznący deszcz a u nas snieg i mróz ponad 10st, zimno jak diabli...
Jolu czytałam o Olku w przedszkolu i płakałam... maluszek mądry, masz wspaniałaego synka, a dziadek źle się zachował, przykre że nie zależy mu na wnuku, jeszcze kiedyś będzie żałował że tak go traktował, będzie stary i będzie potrzebował czasem pomocy wnuków... wiem bo tak było i jest z moja teściowa - nigdy serca do wnuków nie miała a teraz jak potrzebuje pomocy to oczywiście do wnuków telefon i na rozkaz musza lecieć... smutne to
Jolu to juz za chwilkę będzie Was czworo oby wszystko dobrze przebiegło, zyczę Ci tego bo jesteś wspaniałą dziewczyna... znowu płaczę coś ze mną niedobrze... hihihih
a z noga troche lepiej ale w piatek ide do lekarza, robię badania w kierunku artretyzmu, przwdopodobnie to nie tylko zwichnięcie...
buziaki dla Was, dbajcie o siebie
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
holendrzyca
Młodsza Czarownica

Dołączył: 18 Lis 2010
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: holandia berghem Płeć: czarownica
|
Wysłany: Śro 21:27, 23 Sty 2013 Temat postu: |
 |
|
JOLU TAK MI PRZYKRO...ja mam podobna sytuacje z moja tesciowa. prawdziwa z niej heksa grrrr. nie wiem co kieruje takimi ludzmi bez emocji. czytajac twoj post lzy mialam w oczach , bo kurwa to jest dziadek przeciez!!! zaraz przypomnialam sobie jak laura operacje miala i wszyscy dzwonili i sie pytali a ta @#$% nie potrafila nawet smsa wyslac i sie zapytac jak jest i czy wszystko w porzadku. a twoj synek jest bardzo madry!!! nie jeden dorosly moglby brac z niego przyklad! trzymaj sie cieplutko mysl pozytywnie i daj nam znac tego 6 - najpozniej 7 lutego czy wszystko ok, bo ja 8 na tydzien do Polski jade.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
 |