 |
 |
::Moje Ulubione Przepisy:: Nasze Kulinarne pogadanki
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Isa
Hexulka

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 595
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: śląsk Płeć: czarownica
|
Wysłany: Śro 0:34, 10 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
dziewczyny miałam Wam jeszcze coś napisac wlasnie mi sie przyponiało , moja przyjaciółka 8 marca miała rozwód , po 5latach małżęństwa i wyobrażcie sobie , ze jej mąz przyszedl na sprawe rozwodową w .....GARNITURZE SLUBNYM !!!
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
ewam
Hexulka

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 616
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Göttingen Płeć: czarownica
|
Wysłany: Śro 16:33, 10 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
isa fajna data...prezencik dostala twoja przyjaciolka z okazji dnia kobiet...a ten garnitur,to faktycznie przeginka,ciekawe co chcial tym pokazac...ja rozwod mialam tez w ciekawym terminie ..23 grudnia hihihiih
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Ida
Młodsza Czarownica

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 221
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: południowo-wschodnia Polska Płeć: czarownica
|
Wysłany: Śro 20:47, 10 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
Witajcie
Isa, Twojej koleżance Dzień Kobiet nie będzie się kojarzył zbyt miło Ja też myślałam, że ten piękny bukiet to od męża dostałaś i tak jak Ty też dostałam w tym dniu od kolegi ale tulipana jednego Lubisz to Allegro, a mąż się nie kapuje jak przychodzą paczki Ja ostatnio obserwowałam skórzane torebki ale na razie z braku laku czyli kasy poczekam na lepsze czasy z zakupem torebki
Ewam, mój też mi kwiatów nie kupuje, najczęściej to chce abym mu powiedziała co bym chciała dostać, a z takich okazji jak Dzień Kobiet to przeważnie dostaję jakąś czekoladę Lindt (on wie że ja je bardzo lubię) Ewam i Isa, macie racje nasze sądy są do d...py, bo ci faceci co kombinują, ukrywają swoje dochody, mają tupet i są chamami to wygrywają w sądach, a ci co są uczciwi i nic nie ukrywają to dostają po kieszeni
Ks, współczuję Ci problemów zdrowotnych dzieciaczków, pewno wspomniany wirus. Moja mała też ostatnie dwie noce budziła się i pojękiwała, miałam wrażenie że boli ją brzuszek
Miałam na dziś wielkie plany zrobić kopytka i babkę ale okazało się, że mam mało mąki a nie chciało mi się iść do sklepu więc były tylko placki ziemniaczne Jutro i pojutrze pracujemy z mężem na wymiankę (on rano, a ja popołudniu) więc nic nie upiekę, a w weekend wybywamy do mojej siostry (pod Warszawę), może u niej będzie jakieś ciacho
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Isa
Hexulka

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 595
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: śląsk Płeć: czarownica
|
Wysłany: Śro 22:49, 10 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
Hej
coś tu cichutko u nas dziś
Ida mój mąz to taki spostrzegawczy , ze jak mu nie pokazę, ze mam coś nowego to w zyciu sam sie nie kapnie , nawet jak paczka stoii na sodku pokoju to zazwyczaj pyta tylko co to? odpowiadam np. buty i rozmowa sie kończy w tym temacie
juz wyleczyłam sie z pokazywania mu tego co chce kupić , bo zawsze słysze to samo .."kochanie ale przeciez takie juz masz "
moja kolezanka ,smiała sie po tym rozwodzie , ze z okazji rozwodu dostała więcj gratulacji niz z okazji ślubu a , ze juz 2 lata razem nie mieszkają a Ona szczęsliwie zakochana w iinym to rozwod był naprawde dla niej duzą ulgą
Ewam , tez miałąs fajną datę , o ile rozwod nie był traumą to tez mozesz powiedzieć , ze choć miałas świety spokój w święta
Ida ale narobiłąs mi smaka na kopytka , a z czym je jadacie bo u mnie w rodzinnym domu zawsze na słodko z masełkiem i cukerm , choć teraz czasem zdarza mi sie zjeść z gulaszem , lub sosem grzybowym
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
NOCNAMARA
Hexulka

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 613
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: czarownica
|
Wysłany: Czw 8:40, 11 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
Witajcie serduszka choć buba jak licho
Mam tyły bo mój wylał piwo i kalwiatura poszła 8 milutki a 9 zrobił prezencik dobrze że gdzieś coś miałam zapas
Isa po mojemu facet przegiął strune ale chyba pomyślał jak się żenił tak się w tym rozwodził ciekawe jakby on się czuł jakby ją w sukni ślubnej zobaczył i dobrze że drania zostawiła ułożyła sobie życie i już A nie ważne od kogo kwiaty najważniejsze że są
Mój rozwód był lepszy bo przyszedł na rozprawe spity w 4 d..y i mówił ja ją kocham rozwodu nie dam i tylko jedna rozprawa i wyrok po miesiącu prawny
Irme ja potem tak myślałam że we wodzie można wszystko załapć bo bakteri zawsze pełno i dobrze że nie weszłaś a ciasto super
ks smuci że dzieciatka chorują ale z dziecmi tak jest zawsze cos się złapie ale zaszkodzi im więcej się uważa to się wali
Ida mam nadzieje że było jakieś slodkie u siostry ztrsztą najważniejsze że był wypad z domu
Ewam mój widział fotke z kwiatami aby się śmiał jakbym mogła to bym mojemu kazala tak stanąć ale zamiast róży postawiłabym donice z metrowym kwiatem ciekawe co by prędzej spadło
Mój lubi bardzo mi kupować kwiaty ,ciuchy, martini słodkie i pisze o mnie wiersze a wiersze są przepiękne
Może to się przyda na karte ślubną napisał do mojego syna chyba te same imiona
życzenia ślubne
Spójrzcie na Swe obrączki
Na umiarkowane dokładne cięcia -bowiem obrączka ta złota zasada małżeństwa,
Ktoś przy dębowym stole wpisał Wasze imiona w symfonię małżenstwa.
idzcie,,,,,,,,
Brama co dawniej była zamknięta,teraz sie lekko cicho otwiera
idzcie......
idzcie w pół objęci trwajcie jesteście piękni
Oddajcie sobie wszystko ,każde pulsu tetno
i grosz ostatni i ostatek sił
Trwoncie dla siebie swą młodość namiętna
Natchnienia wiary zakrzyczcie ,,ach prowadz"
Oddajcie sobie wszystko,każdy seń i drganie
każdy nerw ciała każdy ruch i krok
Żyjcie w szczęśćiu i zdrowiu rok w rok
i tu byly imona wpisane ale zapomniałam gdzie
a ten napisał dla mojej córki do filmiku co robiłam o niej
„Twoja mama”
Chciana przyszłaś na świat, po raz pierwszy poczułaś znajomy zapach i rytm serca…To twoja mama. Już w łonie matki byłaś tak słaba, że „siedziałaś” cichutko jak myszka i nie wiesz czy chciałabyś się urodzić, gdyby nie silny i zdecydowany rytm serca twojej mamy, dodawał ci odwagi i zachęcał aby ją poznać i tak w końcu znalazłaś się na tym świecie. Twoja mama zawsze była przy tobie, zawsze dodawała ci sił i odwagi do życia. Dzień i w nocy była przy tobie jak anioł stróż „co byś zrobiła bez swojej ukochanej mamy?”. Nie zapominaj nigdy jej uśmiechu i otuchy słów, wiedz ze czasami popłakuje w ukryciu, bo serce ją boli z twego powodu z błędu twego małżeństwa. Mama twa mimo że jest słabą kobietą to czasami jest jak lwica gotowa rozszarpać każdego, kto chciałby zrobić ci krzywdę. Czasami jest jak lodołamacz który toruje ci drogę aby twoje życie było łatwiejsze. ..lecz ja ją znam jako gołębice, kobietę o łagodnym sercu i życzliwą dla każdego kogo spotka…….taka jest właśnie twoja mama.
kurcze czy one są nie piękne ma talent i w malowaniu ale znowu stanął i nie pisze brak werwy albo po mojemu za duzo w gierkach siedzi drań
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
ks
Hexulka

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: czarownica
|
Wysłany: Czw 9:25, 11 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
cześć
Irena piękne wiersze
Ida kopytka i cisto nie zając nie ucieknie, zrobisz następnym razem
Isa ale przegięcie z tym garniturem, dobrze,ze koleżanka już życie sobie ułożyła to śmiechem to ogarnęła.
a kopytka u mnie zawsze z sosem się podaje,może być mięsny i wtedy jako ziemniaki traktowaliśmy kopytka (polane sosem i do tego obok mięso) albo gulasz na kopytka, albo sos pomidorowy, albo cebulka z kiełbaską jako okrasa kopytek, albo smażone mój M lubi z cukrem - możliwości milion - każdy sos grzybowy, pieczarkowy, szpinakowy itp
moje dzieciaki już są zdrowe, nie narzekam, przeszły tą wirusówke bardzo łagodnie, a poza tym one bardzo rzadko już chorują, właściwie poza ostatnim uchem najstarszej to chyba nie pamiętam kiedy były chore,a teraz 1 dzień rozwolnienia to tez żaden problem. jak sobie przypomnę jak chorowały jeszcze ze 2 lata temu to mi skora cierpnie,ale teraz jest super i oby tak zostało.
wczoraj zrobiłam kurczaka tandori - brzmi nieźle - danie z lidla kiedyś kupiłam i tylko mięso było potrzebne i danie wyszło jak z knajpy a dziś rozmroziłam dla M gulasz, a ja po pracy jestem z koleżanką w knajpce włoskiej umówiona więc coś pysznego sobie zjem
jutro już piątek - jak ja się cieszę, gorzej,że w przyszłym tygodniu jestem sama bo M na tydzień na szkolenie na narty wyjeżdża,ale cóż widzę jak się cieszy to jakoś dam sobie radę
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
ewam
Hexulka

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 616
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Göttingen Płeć: czarownica
|
Wysłany: Czw 18:07, 11 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
hej..mam nadzieje ze uda mi sie cos wiecej napisac no z malymi przerwami hihihi...wlasnie musialam czekac..wrrrr
Irenko wiersze piekne,juz wczesniej tez jakies czytalam...milo tak czuc sie potrzebynym i nadal ,,adorowanym,,
Isa ja moze jeszcze do tego garnituru wroce...bo moze mu zal tylek scisnal ,i chcial ja na wspomnienia wziasc...?a
ks fajnie masz z ta knajpka..mi teraz tez tego brakuje,jak mieszkalam w polsce prowadzilam podobne zycie jak ty..a tu dom ,praca dom praca...mam kolezanki ale musialabym za daleko jechac,a juz nie wspomnie o parkowaniu,prawie wszedzie trzeba placic,a z drugiej strony co to za przyjemnosc na takie spotkanko autem jechac...
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
NOCNAMARA
Hexulka

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 613
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: czarownica
|
Wysłany: Czw 18:11, 11 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
ks cieszy mnie że już po ,ale jednak jak dziecko chore to czlowiekowi ciężko na duszy że się męczy .Ale super że już po
A ja na kopytka mówie szagowy i fakt każdy sos do tego pasuje najbardziej mięsny ale jak ja to mówie co kuchnia posiada to się robi
Dasz sobie rade jak m. pojedzie jesteś zdolna
A za wiersze ks dzięki pełno ich mam jeszcze innych ale kiedyś byliśmy u mamy kąpał się a ja tylko mu plecyki umyłam a dostał potem takiej weny że napisał erotyk jak czytałam aż mi oczy wychodziły hihi
kurczaka tandori - brzmi nieźle no fakt ale u mnie zalewajka jest na rosołowym dziewczynki wciągną mięsko a my reszte a teraz walczymy z jedynym piecem bo od kilku dni draństwo nie chce palić a zimno jak licho.Mój codziennie jedzie i wraca bo kurcze minus i nie moga robic .
Ewam buziole śle czekałaś bo ja się tu wgramoliłam hihi
Ostatnio zmieniony przez NOCNAMARA dnia Czw 18:14, 11 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Olina
Młodsza Czarownica

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 262
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bytom Płeć: czarownica
|
Wysłany: Czw 19:44, 11 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
Witajcie czarownice
troche mnie znowu nie było bo moi "kochani robotnicy" kable pozrywali koparkami przesunęli sie JUZ o 2 metry od moich okien
Jak tu fajnie gwarno tylko kiedy ja to nadrobie
Ewam swietny bukiet ja tez chce taki J a od mojego m dostałam piękną czerwoną begonię w doniczce (taką jaką chciałam) i od "zieńciów" po tulipanie.Mój m często mi przynosi kwiatka bez okazji wie że je uwielbiam
Irenko ładne te wierszyki, tylko pozazdrościć
Ida strasznie mi przykro,że macie taka sytuację,nic tylko te sądy w powietrze wywalić
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Ida
Młodsza Czarownica

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 221
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: południowo-wschodnia Polska Płeć: czarownica
|
Wysłany: Czw 21:28, 11 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
Witajcie
psiakość u mnie śnieg pada, a ja już wiosny kcem .....
Olinko, odnośnie sądu to właśnie ostatnio właśnie takie mam myśli, dobrze to podsumowałaś
Irenko, no to masz romantyka w domu, gratuluję śliczne napisał te słowa o matce, i nie tylko te. Zaś co do mojego wyjazdu to dopiero pojutrze wyjeżdżam i bardzo się cieszę, bo u siostry już rok nie byliśmy, to oni częściej przyjeżdżają do nas. Będziemy jechać pociągiem, bo moja mała nie cierpi podróży autem, zobaczymy czy w pociągu będzie lepiej Irenko, wspólczuję tych piecy, a tu jak na złość ta wiosna się ociąga Właśnie zajrzałam do galerii i jak zobaczyłam to zdjęcie z kurczakiem dla mnie to narobiłaś mi niezłego smaka, a najbardziej to mojemu mężowi bo on uwielbia pieczone udka i inne części kurzęce, no i te kluchy z boczusiem - mniam mniam
Ks, ja kiedyś w programie Kuchni.tv też oglądałam jak robią kurczaka tandori i nawet spisałam sobie przepis, bo bardzo smakowicie wyglądał, natchnęłaś mnie aby też wkrótce wypróbować ten smakołyk
Isa, ja zazwyczaj kopytka lubię odgrzewane na patelni albo z masełkiem, ale czasami robię do nich jakiś sosik. Zazdroszczę Ci, że Twój mąż taki mało spostrzegawczy. Ja mam gorzej bo mój to sokole oko więc ciężko coś zakombinować kiedyś to mnie nawet zaskoczył na wyrost, bo mówi: "o! kiedy kupiłaś tą bluzeczkę", a to była stara bluzka w której rzadko chodziłam, więc ja zawsze przyznaję się do niezaplanowanych zakupów, bo i kary żadnej za to nie mam, co najwyżej mąż się śmieje i mówi, że jakoś mu to wynagrodzę
Ewam, u nas jeszcze trochę i też wszędzie trzeba będzie płacić za parkowanie, bo wiadomo, że do kasy miejskiej wpływa trochę grosza, a moim Lublinie to koszmar aby w centrum znaleźć miejsce parkingowe
Dziewczyny przeczytałam świetną książkę, nawet popłakałam się, o niespełnionej (ale też częściowo spełnionej) miłości, świetnie napisana, jest odniesienie do muzyki Chopina, Kolumbii i Hiszpanii, mnie się bardzo podobała więc polecam "Przedostanie marzenie" Angela Becerra
Ostatnio zmieniony przez Ida dnia Czw 21:44, 11 Mar 2010, w całości zmieniany 2 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
ks
Hexulka

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pią 10:25, 12 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
cześć
Ewa ja bym nie mogła tak tylko dom i praca - jak nigdzie nie idziemy albo nikt do mas nie wpadnie w ciągu tygodnia to juz mnie nosi
wczoraj było bardzo fajnie, trochę pogadałyśmy i zjadłam pyszne spaghetti z bakłażanem i szpinakiem i wypiłyśmy po lampce wina- umówiłyśmy sie że znów musimy się spotkać a dziś albo znajomi wpadną do nas albo my do nich - jeszcze do końca nie jest ustalone a wczoraj przyszedł jeszcze sąsiad,że ma urodziny - chyba się rozdwoimy
Irena pewnie,że dam rade sama bez M - nie 1 i nie ostatni raz, muszę tylko wstawać jeszcze wcześniej,żeby rano to co robi mój M muszę zrobić sama.
mój M bardzo lubi zalewajkę - jego babcia robiła - ja takiej zupy nie znam i nawet nie wiem jak ja się robi.
Olina mój M też czasem mi bez okazji kwiatka przyniesie - bo właśnie wie że ja je uwielbiam a najlepsze jest że do szczęścia starczy mi 1 tulipanek albo 1 lilia a nie potrzebuje wielkich bukietów aczkolwiek tym razem w dzień kobiet byłam zasypana kwiatami i cieszą mnie do dziś, pięknie się prezentują i na razie żaden nie zwiędnął ku mojej radości.
Ida ten mój kurczak tandori to był taki fix więc jak możesz to wklep przepis bo bardzo nam smakował. o czytaniu książek wciąż marzę,ale już jestem bliżej niż dalej, jeszcze kilka lat i będę miała czas żartuję, czas pewnie od czasu do czasu bym znalazła,ale boje się,że jak mnie wciągnie to zawale wszystko w domu i noc tez żeby tylko poczytać
pagoda dziś przygnębiająca - szaro i buro i ma po południu zacząć padać i skończyć w poniedziałek - masakra.
w niedziele pewnie coś w kuchni poszaleję z dziećmi, zostajemy sami i ma padać więc coś trzeba robić
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
claudia_1
Młodsza Czarownica

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 165
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: wielkopolska Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pią 11:15, 12 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
Cześć i ja w końcu dotarłam
Pogodowo,fakt,dziś nie ciekawie,niebo zasnute i jakoś ponuro
na temat powrotu zimy to wolę się nie wypowiadać
też kce wiosny.......już,natychmiast
Co się zaś tyczy naszych 'lat',to niestety mniej już nie będzie,tylko obyśmy
zdrowe były i nasi bliscy też,żeby praca była-choć mój m to mówi,że żyje się z pieniędzy,a nie z pracy-to i środki 'jakieś' będą,a że nie zawsze wystarczające....to już inna bajka
A kwiaty cóż mam na ich punkcie fioła,owszem przyjemnie jest ,jak się je dostaje-zdarza mi się dostawać,ale cięte to dla mnie pieniądze wywalone w błoto,bo przecież taki kwiatek z góry jest skazany na zwiędnięcie,jak już to z doniczką,właśnie wczoraj nabyła takie coś,zwie się calathea, (jest ich od groma i ciut,ciut-rodzai),to jest z rodziny marantowatych
Dzięki Wam za miłe słowa pochwał odnośnie fotek
Spadam teraz,bo roboty mam trochę.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Olina
Młodsza Czarownica

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 262
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bytom Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pią 12:58, 12 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
Witajcie czarownice
U mnie też nie ciekawa pogoda,znowu śnieg i zimno bleee
Ks ja kiedys też byłam taka jak Ty,nosiło mnie i nie mogłam w domu usiedziec tyle tylko że przewaznie z małymi dziecmi bo mie miałam ich gdzie zostawić tylko raz w roku miałam labe jak mama przyjeżdżała oj to sie wtedy działoooo
Claudia ja też wole kwiaty doniczkowe ale mam ich juz ok 80 i są wszedzie na parapecie na ziemi na kwietnikach a tak od czasu do czasu własnie jakiś tulipan albo frezja albo róża to tak fajnie.Róże zresztą suszę a potem trzymam na szafie
Ks Ida ja tez uwielbiam czytać (juz chyba wiele razy otym pisałam) i jak mnie wciągnie to na amen
Ostatnio zmieniony przez Olina dnia Pią 13:05, 12 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Irme
Młodsza Czarownica

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: łódzkie Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pią 13:29, 12 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
witajcie
weekend się zaczyna.. dziś u mnie też pochmurno, ale dobrze, że biała maszkara nie pada z nieba.. wszyscy tak czekają na wiosnę, a jej nie widać..
ks, ja teraz też mam tak jak Ty, jakoś mnie nosi wszędzie.. chociaż nie powiem byłam taka zawsze, a teraz jeszcze bardziej.. więc jutro jedziemy do znajomych, bo ostatnio przez moje przeziębienie przełożyliśmy wizytę..
ja w dzień kobiet byłam na spotkaniu babskim.. ale się pośmiałyśmy, pogadałyśmy za wszystkie czasy.. tyle że spotkanie w domu w kilka kobietek i 2 małe księżniczki - ich córki.. takie spotkania są potrzebne, bo zapomina się o całym świecie i odrywa od rzeczywistości.. przynajmniej ja tak mam..
Isa, pytałam o ten kwiat, bo ja właśnie z tej ecru eustomy miałam bukiet ślubny.. uwielbiam ten kwiat, no i inne, jak frezje, tulipany i goździki..
od mojego m. dostaje zawsze kwiaty cięte, ale z konkretnej okazji.. no i nie muszą być bukiety, zwykłe cięte kwiaty, które układam sobie w wazonie sama, jak chcę..
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Irme
Młodsza Czarownica

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: łódzkie Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pią 13:32, 12 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
a co do kopytek, to uwielbiam.. ostatnio jadłam z cukrem i masełkiem.. ale lubię też z sosem mięsnym..
dziś za to mam pierogi ruskie, bo tak się napatrzyłam na pierogi ewam, że muszę zjeść..
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
 |