 |
 |
::Moje Ulubione Przepisy:: Nasze Kulinarne pogadanki
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
NOCNAMARA
Hexulka

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 613
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: czarownica
|
Wysłany: Czw 20:17, 25 Lut 2010 Temat postu: |
 |
|
Witajcie serduszka
Ida cieszy mnie że chorubsko zaczyna odchodzić jak juz malutka ma ochote na zabawe to już cieszy i aby tak dalej
Ja osobiście nie przepadam za tortillą wole konkret w bułce nie powiem jadłam ale w tym ciescie nie smakuje mi .No są smakosze tego placka podobno nie tłuczące ale wole w bułce choć do konca i tak jakoś nie daje rady cosik mi sie żoładek zmiejszył kiepski spust na starość sie robi do jedzenia .
Pustawo się robi serduszka ja wiem że każdy w pracy a potem dom gdzie te wszystkie nasze czarownice z OLIWKI
Ostatnio zmieniony przez NOCNAMARA dnia Nie 19:45, 28 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
ks
Hexulka

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pią 9:50, 26 Lut 2010 Temat postu: |
 |
|
Ida fajnie, że zdrowiejecie. moja najstarsza dzis w nocy mnie obudziła,ze ją ucho boli. ale to niestety efekt,ze ma katar a nie wydmuchuje jak należy, wyciera nos na okrągło az ma poobcierany,ale dmuchać jej się nie chce, teraz jej się już zachciało, szkoda,że dopiero jak na ucho poszło. w nocy jej zakropiłam, dałam nurofen przeciwbólowo i zasnęła i nawet rano jej nie bolało więc nieźle. ale i tak M zapisał ją do lekarza na 14.10 i pojedzie z nią.
Ida tortille podgrzewam w mikrofali i kładę farsz i podaję od razu. jak mam gości to wszystko do nadziania kładę na stole, wszystkie podgrzewam i stawiam na stół i każdy sam sobie faszeruje. a do środka wkładam wszystko co się da: mięso z gulaszu, sos czosnkowy, sos keczupowy, sałatkę grecką, piersi z kurczaka usmażone w kawałkach z przyprawami i do tego surówki i sosy. możliwości jest bardzo dużo.
Irenka spokojnie tortille to sama mąka więc z dietą ma niewiele wspólnego tak samo jak bułka,ale tym na szczęście nie musisz się przejmować
ja wczoraj z M zjedliśmy udka z kurczaka po powrocie do domu o 18.30 z surówkami i sosem od gyrosa.
a dziś knedle ze śliwkami.
na jutro nastrajam się na pizzę zrobię rodzince a niech mają a na niedzielę zrobię rodzince naleśniki, bo uż jęczą - dla mnie i klaudii ze szpinakiem
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
NOCNAMARA
Hexulka

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 613
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pią 11:50, 26 Lut 2010 Temat postu: |
 |
|
ks wiem że tortilla na mące ale jakoś mi one nie smakują wole naleśniki piszę się do Ciebie na niedziele bo ja lubie z cukrem albo z białym serem i tylko jak machne ze 2-3 to góra a że mój z keczupem je to zaraz odechciewa mi się je robic
Dzisiaj masz knedle ze śliwkami też lubie mój nie ja chyba machne kasze i sos grzybowy i do tego pomidorówka do popicie
Ostatnio zmieniony przez NOCNAMARA dnia Nie 19:46, 28 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Irme
Młodsza Czarownica

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: łódzkie Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pią 13:48, 26 Lut 2010 Temat postu: |
 |
|
hej dziewczyny
widzę temat tortilli się rozwinął.. u mnie m. wczoraj robił.. pyszne mu wyszły.. kawałki kurczaka obtoczył w złocistej panierce (takiej gotowej), do tego sałata, ogórek, pomidor, rzodkiewka, sos czosnkowy, cebulka, keczup i sos tysiąca wysp..
Ida, dziękuję że pytasz.. fakt energię mam narazie, choć już coraz ciężej.. nie mogę narzekać ogólnie.. jedynie zgaga po wszystkim.. dziś np. tylko kefiry, jogurty, mleko i ewentualnie kanapka z twarożkiem, bo mam straszne niestrawności.. to akurat bardzo dokucza i nie ustąpiło od początku ciąży..
dziewczyny kurujcie siebie i rodzinki, bo jakiś wirus panuje.. gardła i katary..
dziś już weekend.. na wieczór jakiś film z m. sobie obejrzymy, a jutro jedziemy do znajomych trochę się rozerwać..
w niedzielę rocznica ślubu rodziców.. mama w sanatorium, będzie tylko tata, ale kupiliśmy im prezent.. kijki do nordic walking... bardzo chcieli sobie kupić, ale jakoś przez tą zimę temat ucichł.. no a teraz wiosna już chyba nadchodzi, więc będą sobie spacerować.. podobno bardzo fajny sport, no i można dużo zrzucić..
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
ks
Hexulka

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pią 15:27, 26 Lut 2010 Temat postu: |
 |
|
Irena mi jest obojętne kto z czym je te naleśniki, jak mu smakują z keczupem to niech takie, my lubimy wszystkie wersje i ze szpinakiem, i z mięsem i dżemem i z serem - ja robię takie niesłodkie i potem każdy z czym chce to robi. Ja zjem 1 naleśnika i mam dość
Irme jak fajnie Cie widzieć, moja koleżanka dostała wczoraj skurczy ale udało się je w szpitalu wyhamować, skończyła dopiero 34 tydzień i każdy dzień jest na wagę złota, trzymam kciuki za każdy dzień.
moja klaudia ma zapalenie ucha więc jestem uziemiona w domu przez weekend, a już się cieszyłam,że gdzieś wyskoczymy a tu znów weekend w domu, juz mam tego dość.
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
ewam
Hexulka

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 616
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Göttingen Płeć: czarownica
|
Wysłany: Sob 13:21, 27 Lut 2010 Temat postu: |
 |
|
no nie moge normalnie hiihhi ks..my od jakiegos czasu naprawde mamy czesto te same obiady.no i teraz ta pizza,ja wczoraj zrobilam !!nalesniki mam ostatnio dosc czesto bo moj syn ,to tak jakby w ciazy jest... po tm kortizonie,ze zachciewajki ma i jakbym musiala czterech mackow zywic.(ale pomaga mi w kuchni,a to najwazniejsze).Wspolczuje twojej corci z tym uchem...ja kiedys bedac dzieckiem milalam wrzoda w uchu..oj nie zycze nikomu bolu ucha...biedactwo!
Ida dziekuje za wiadomosc,rowniez odpisalam.
Irenko,znowu sie usmialam z ciebie i komentarza odnosnie ketschupu na nalesnikach hiihih.ja robie nieraz tak.nakladam szynke ser zolty starty,pieczarki,ketchap,zawijam i zapiekam...dobre to.
Irme fajne ciacho upieklas,no i zajrzalam na te stronke co podalas,i znalazlam tam fajne buleczki drozdzowe,bede piekla zaraz ( bo moj syn ciezarny jest i ma ochote na buleczki z serem )
Ostatnio zmieniony przez ewam dnia Sob 16:49, 13 Mar 2010, w całości zmieniany 3 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
NOCNAMARA
Hexulka

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 613
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: czarownica
|
Wysłany: Nie 5:38, 28 Lut 2010 Temat postu: |
 |
|
Ewam ja nie twierdze że keczup nie dobry jestem zwolennikiem majonezu i musi być Winiary dekoracyjny musztarda tylko do sałatki i sosu tatarskiego .Czasami jak mój organizm domaga się frytek choć wiem że będe zdychać bo olej ale lubie frytki z majonezem i keczupem ale łagodnym zjem a potem zdycham z bólu ale co zjem to zjem Ale smażyć naleśniki i patrzeć jak mój wali bo dużo keczupu albo musztardy to wtenczas nie wiem co robić czy walnąc go tą patelą czy iść do wc bo wszystko aż mi idzie do góry i już nić nie jem .Zawsze naleśniki u mamy zjem jak mają Niby mój słodkiego nie lubi ale czekolade ale nie gorzką czy pierniki potrafi wciągnać i makowca też i to ładnie .Ostatnio słysze nie słodkie wiec jak cos robie nie powiem wszystko ma tam nawet keczup w plackach ziemniaczanych jakby szło nawet bym piłke czy brzeszczot wsadziła jak ma byc ostre hihi ale nie da rady
Ostatnio zmieniony przez NOCNAMARA dnia Nie 19:47, 28 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Ida
Młodsza Czarownica

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 221
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: południowo-wschodnia Polska Płeć: czarownica
|
Wysłany: Nie 16:04, 28 Lut 2010 Temat postu: |
 |
|
Witajcie kochane
Irenko, nie dziwię się, że wkurza Cię ten Twój z używaniem keczupu, ja lubię keczup ale używać do wszystkiego i bez umiaru to przesada, nawet pizze czasami lubię zjeść bez keczupu, bo mam ochotę podelektować się kompozycją składników a keczup jednak zmienia smak Oczywiście, że używam i keczupu ale nie zawsze, a jakiś czas temu zapożyczyłam pomysł szwagra, a mianowicie na pizze walę keczup + majonez + odrobina musztardy i to mieszam na pizzy na sos i zjadam (od czasu do czasu ). Widzę, że mamy ten sam pociąg do majonezu, bo ja też go lubię, do jajek, sałatki to te z majonezem mają moje uznanie, no wyjątkiem jest grecka, którą uwielbiam (i jeszcze caprese)
Ewam, cieszy, że synio ma taki apetyt, znaczy lepiej się czuje i powoli odzyskuje siły A co do tekstu, który napisałaś o końcówce ciąży znanej Ci osoby to mi przyszło do głowy jakie myśli miała moja mama, bo ja się na świat nie spieszyłam i urodziłam 2 tygodnie po terminie
Ks, moja siostra robi ponoć pyszne (bo jeszcze nie jadłam) naleśniki ze szpinakiem, już mi tłumaczyła jak je zrobić i mam na nie ochotę tylko muszę znowu się to niej uśmiechnąć o przepis bo zapomniałam Szkoda, że córcia chora, a ucho to bardzo nieprzyjemna sprawa, miałam kiedyś zapalenie i dość bolesne to było
Irme i ks, dzięki za info na temat tortilli, coś czuję, że niedługo na jakiś weekend wypróbuję u siebie bo mam ochotę, choć ostatnio myślałam też o plackach po węgiersku, które uwielbiam ale jestem w stanie zjeść tylko jednego, a szkoda
Dziewczyny, ostatnio spotkała mnie bardzo miła rzecz, więc opowiem. Pewnie słyszałyście o sytuacji mojej firmy, jest niewesoło, zwłaszcza w moim oddziale, dyrektor tnie koszty (nam uciął pół premii ), a osoby, które nie mają etaty tylko są na działalności mają renegocjowane kontrakty albo są zwalniane. I właśnie jakiś czas temu dowiedziałam się, że dwie dziewczyny z działu w którym pracowałam będąćc w ciąży będą pracowały tylko do końca lutego. W czwartek poszłam do nich aby je pocieszyć, powiedzieć jakieś dobre słowo. Na dyżurze była tylko jedna z nich. Powiedziała mi, że jeszcze będzie szła w tej sprawie na rozmowę do dyrektora i porozmawiałyśmy trochę w cztery oczy, ja jej nagadałam aby podczas tej rozmowy była silna, wykorzystała wszystkie możliwe argumenty, wjechała dyrektorowi na uczucia (bo ja wiem, że dyrektor musi kogoś zwolnić, ale wybrał dwie osoby najbardzie pracowite i sumienne które na pewno na to nie zasługują), itp. W piątek, gdy tylko przyszłam na popołudnie do pracy to na korytarzu spotkałam to koleżankę i ona mnie uściskała i dziękowała, bo powiedziała, że po naszej rozmowie dostała takiego kopa i energii, wypisała sobie w punktach co ma powiedzieć u dyrektora, i nawet się nie rozryczała (była z tego dumna). Co prawda dyrektor przesunął ich zwolnienie do końca marca, ale obiecał, że postara się pomóc w znalezieniu jakiejś innej pracy. Słuchajcie, tak mnie ucieszyło, że moje słowa komuś mogły tak pomóc, całe popołudnie rozpierała mnie radość, co prawda wiem, że i tak są do zwolnienia ale może uda im się w tym czasie znaleźć inna pracę.
Kulinarnie od wczoraj u mnie króluje pizza i wczoraj zrobiłam dwie sałatki: jedna to grecka, a druga to z przepisu ks - z kapusty pekińskiej, kurczaka i fety - pycha !!!!
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
claudia_1
Młodsza Czarownica

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 165
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: wielkopolska Płeć: czarownica
|
Wysłany: Nie 20:18, 28 Lut 2010 Temat postu: |
 |
|
Cześć
Jestem już od wczoraj wieczora,późnego,postaram się jutro odezwać,
same rozumiecie,że nazbierało się trochę w domu roboty 'na wczoraj' i nie ma,że boli
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Isa
Hexulka

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 595
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: śląsk Płeć: czarownica
|
Wysłany: Nie 21:53, 28 Lut 2010 Temat postu: |
 |
|
Hej dziewczyny , jak po weekndzie? u mnie jak zawsze za szybko zleciał
w piatek wreszcie pojechaliśmy z męzem i wybralismy panele do mieszkania ma nadzieje ze ekipa przyjdzie na poczatku przyszłego tyg i bedziemy mieć super , oczywiscie nie mogłam sie zdecydowac na kolor co byłam w sklepie to inny mi sie podobał , ale w koncu postawiłam na dąb michigen raczej ciemny ( ale nie bardzo ciemny) bo mnie jednak jasne podłogi nie podobają sie...
na weeknd poszlałam kulinarnie , zapiekanka makaronowa , gulasz , kurczak po gosiaczkowemu( paimiętacie tn przepis jeszcze? kiedyś królowal na oliwce) ale piersi robiłam i wierz posmarowaliśmy jeszcze taką pastą paprykow-pomidorowa cebulową i zapiekliśmy REWELACJA, rosołek jeszcze machnełam i zapasy sa 
Claudia dobrze , ze juz jesteś pisz koniecznie jak było
Irenka jak apetyt wrócił Ci choć troche?
Ewam TY za to mozesz sie cieszyć , ze Maciek ma taki apetyt , bardzo dobrze , za to ten Twój "francuski piesek" za bardzo rozpieszczony , głodówkeczka jakaś i doceni jaka ma czarodziejke w kuchni bułki rewelacyjnie wyglądały...
a "wiadoma osoba" to przechodzi sama siebie
dlatego uwazam , ze niektórzy jak nie "czują tego blusa" to nie powinni miec dzieci, jak Ja...
Ida super , ze kolezance dodałas otuchy , czasem własnie wystarczy dobre słowo i człowiekowi nowej energi przybywa
Irme jak podobał sie prezent? jak dla mnie super wybraliscie , teraz to strasznie modny spory u mnie smigają w róznym wieku ludzie w strone lasu z kijkami:)
ja dla odmiany nie lubie , wręcz nie jadam katchupu , majonemu , musztardy , chrzanu , brrrr , tak w jakiejś maryncie do mięska to ok ( poza chrzanem którego nie znoszę) ale tak na "surowo" do pizzy czy kiełbaski nigdy
nalesników tez nie lubie za bardzo , tak raz na pół roku mnie weżmie ale to jak juz to zawsze na słodko , więc i tortilli nie jestem wielką faknką ,zjem a i owszem ale nie zebym sie zachwycała , o wiele bardziej lubie chlebek pita
Ostatnio zmieniony przez Isa dnia Pon 0:26, 01 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
NOCNAMARA
Hexulka

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 613
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pon 8:46, 01 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
Witajcie serduszka
Cieszę się że już jesteście bo cały casz sie głowie co to się stało .Tyle nas było tu i tam a teraz my tylko jesteśmy a Ewam do wszystkich wysłała o stronce .Ale bez obrazy nie chce nikogo urazic bo na języku mam nie jedno słowo ale za to choć wy jesteście
claudia_1 ciesze się że już jesteś i napewno dużo wrażen i fotek
Isa to super że jesteś zadowolona z zakupu i po remonciku będzie ślicznie teraz w sklepach jest tyle wyboru że tylko many i brać
I jesleśmy już dwie fanki na tą torlille
Ida to miło przeczytać ze komuś się pomoże nawet miłym słowem przy dzisiejszej znieczulicy i zazdrości .W tych dzisiejszych czasach wszędzie jak sie słucha same cięcia budżetowe i to akurat tych co nie powinni zwalniać Nierobi ,obiboki i lizusy zawsze zostają
Ewam cieszy mnie bardzo że synuś dostaje apetyt aby tak dalej
Ale nie bij mnie bo tak mi się Twój napisik podobał że sama się też wziełam ale jestem papuga myślałam że w profilu to się wkłada a tu klapa poszedł mi awatarek ale wsadziłam inny bo mojego kociołka już nie mogłam znależ ale i ten dobry awatarek
ks mam nadzieje że z córcia już jest lepiej bo jak dzieci chorują to aż serce się kroi z bólu
Irme też jestem ciekawa jak się prezencik rodzicą podobał
A u mnie stara mój już tydzień pracuje i tak czułam że cosik załapie katar ma jak licho ale gorączki jeszcze nie ma ale chodzi do roboty a ja przez ta pogode jestem połamana jak licho bez silnych tabletów ani rusz na wstanie .Tylko mi nie piszcie lekarz bo albo nastepne tablety a to apteka zaraz by musiała być zreszta mam liste w kartotece jakie moge dostawać .Najgorszy okres do żołądka i reumatyzmu ...... starość nie radość Rano mi córka sms walnełą obudziła mnie tak mi sie dobrze spało a mam sie pyta jak się czujesz a ja je a Ty i już wiedzielim obie .Zawsze sie dziwiłam mojej mamie że wchodzi do tranwaju z takim trudem i bokiem a tu minął rok a ja już chodze tak jak ona ale co zrobić byle do przodu ważne że jeszcze się żyje .Chce abym do niej przyjechała jest centralne ale jak mojego zostawie mojego kto mu ugotuje i wtenczas nie wlete tu Dosyć smutków znowu nowy tydzien i to 01.03
Ostatnio zmieniony przez NOCNAMARA dnia Pon 8:48, 01 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Olina
Młodsza Czarownica

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 262
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bytom Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pon 10:12, 01 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
Witajcie czarownice
Nareszcie znowu podłączyli mnie do swiata mamy zmiane właściciela sieci i robią co chcą z tym netem.
To co pisałyście o moim osiedlu to ja to wszystko wiem ale i tak mnie szlag trafia jak to widzę i nie mam na to żadnego wpływu Musiałam sobie trochę ponarzekać
Isa co do spotkania przy kartach to poprostu mi sie "znudziło"przyjmowanie gości bo zawsze wszystko działo sie u nas czy to w domu czy na dworze.Ja szykowałam zawsze jakąś przegrychę albo kolacje a szanowne państwo tylko siedziało i zero pomocy a jeszcze wtedy dzieci były małe,więc sie skończyło.
Irenko ja też miałam kłopoty z wagą,pisałam o tym jak jeszcze Ciebie tu z nami nie było.Zero apetytu,m mnie pilnował z jedzeniem,chociaż sucha bułka jedzona na kilka razy albo rosół po pare łyżek.Narazie nie jest źle to nie narzekam a Ty tymi tabletami jeszcze bardziej sobie załatwiasz żołądek i nie tylko.Ja jedyne tabletki które biore to kreon pomaga w trawieniu i jest osłonowy a jak już muszę przeciw bólowe to tylko czopki.
Dużo zdrówka dla wszystkich chorowitek
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
ks
Hexulka

Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pon 11:52, 01 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
cześć dziewczyny
ale fajnie się zrobiło u nas
Ewa dobrze,że Maciej ma apetyt, ma teraz co przytyć więc do dzieła a jak jeszcze do tego pomaga w kuchni to już rewelacja. moja średnia tez ma takie zapędy
a bułeczki Ci wyszły extra, sama bym taka zjadła a c o do wspólnych obiadów to my często mamy takie same super, co robimy w tym tygodniu dobrego?
co do Twojej bratowej - no cóż ja każdą ciążę przenosiłam i to od 8 do 13 dni i też mi było ciężko ale takich komentarzy tonie słyszałam w życiu,tak jak pisze Isa nie każdy powinien być rodzicem, tego trzeba chcieć.
Irena śmiesznie z tym keczupem u Twojego M a jaki wrazliwy, za długo nie popracował i już go łamie. a czasem bys go zostawiła na kilka dni i się u mamy wygrzała, on z głodu tak szybko nie padnie:D zrób mu obiady na 3 dni i jedź , tez Ci się roche spokoju należy.
Ida fajnie tak pozytywnie podbudowałaś koleżankę, może faktycznie coś im sie uda zwojować.ja pizzę wole z sosem czosnkowym, albo bez niczego.
Ida ja robię normalne naleśniki i szpinak tak jak kto lubi i smaruje te naleśniki szpinakiem, i już gotowe, jak robię dla więcej osób to po zawinięciu posypuje żółtym serem i podgrzewam w piekarniku.
Cieszę sięże sałatka Ci smakowała, nam tez bardzo.
Klaudia opowiadaj jak było? dobrze,ze już jesteś cała i zdrowa w domku.
Isa pewnie,że pamiętam kurczaka po gosiakowemu, ja go nadal robię,ale z piersiami nie wpadłam teraz już wiem i zrobię a ta pastę miałaś gotową czy sama robiłaś?
Isa co do wyboru paneli to nie dziwię się,że miałas kłopot, ja w zeszłym roku jak wybieraliśmy kafelki, panele to myślałam,że świra dostanę, jest taki wybór że ciężko się zdecydować
za mną chodzi tyle dobrych rzeczy,że nie mogę się zdecydować ziemniaki w mundurkach z sola i masłem, śledzie z octu w jogurcie z ogórkami i cebulka, zapiekanka makaronowa i ryżowa, lasagne, canneloni i wiele wiele innych
Olina nie dziwię się,że miałaś dość tych spotkań, to nie może być zawsze w 1 stronę.
w sobotę zrobiłam pizzę i stwierdziłam,że jak na moją rodzinkę to nawet nie jest najgorsza robota, pewnie jakbym robiła jednakowa dla wszystkich z szynka po prostu to by jeszcze szybciej poszło oj smaczna była, nawet bardzo i już mam znów na nią ochotę
a dziś mamy pasztet sojowo pieczarkowy, bo już w lodówce dość długo czeka na swoja kolej trzeba wyjeść trochę zapasów z lodówki i z zamrażarki, bo nie ma gdzie upychać
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Irme
Młodsza Czarownica

Dołączył: 04 Lut 2010
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: łódzkie Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pon 12:09, 01 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
cześć Wam
no i tyle miałam planów na weekend, no i go przeleżałam.. złapało mnie przeziębienie, a wolałąm nie ryzykować, także poleżałam w łóżku, wypociłam się..
teraz już lepiej, ale narazie na dwór nie wychodzę..
obejrzeliśmy z m. 2 filmy i tyle rozrywki..
prezentu rodzicom jeszcze nie wręczyliśmy, dostaną za tydzień, jak będą razem.. zrobimy wtedy też uroczystą kolację, no i damy im prezent..
ewam, bułeczki super Ci wyrosły.. przepiękne.. jak z cukierni..
a synuś, dobrze że ma apetyt, a Tobie miło, że możesz coś fajnego upichcić, a ktoś się z tego cieszy i mu smakuje.. nie ma nic gorszego, jak człowiek się napiecze, albo nagotuje, a reszta kręci nosem, bo niegłodni.. wrrr
a co do tej osoby, co tak ładnie "mówi", to ona chyba tego jednak nie czuje.. cóż, chyba jednak nie wszyscy czekają na dziecko z utęsknieniem.. ja w każdym bądź razie tego nie pojmuję..
codziennie gadam jak ta nakręcona do brzucha i czekam z radością..
Olina, będziesz mieć pięknie przed blokiem, ale fakt to wkurzające jest.. u nas jest dużo drzew i krzewów, no i takie piękne wierzby, które dają dużo cienia w lecie i oddzielają nas od supermarketów.. ostatnio jak się uwzięli to w środku lata poobcinali te wierzby i zostawili same "kikuty", także my jako blok byliśmy odsłonięci jak małpy w zoo.. jak mnie to wkurzało.. zamiast co jakiś czas obcinać tylko te długie gałęzie, to przecież żeby dużo się nie namęczyć i ciągle nie obcinać, obcięli prawie całe drzewa..
tak sobie myślę, że równie dobrze, mogli je całe ściąć, po co zostawaiali takie "kikuty"..
z resztą drzew zrobili podobnie.. także teraz wyglądają jak po tornado, bo bez czubków.. one już nie odrosną, co innego wierzby..
Ida, miłe słowo i wsparcie drugiego potrafi wiele zdziałać.. a dzisiaj niestety coraz mniej takich ludzi.. nikt nie chce się wcinać, każdy patrzy na siebie, a jak pomoże i nie ma oddzewu, to już więcej nie pomaga, no bo samarytanini byli kiedyś modni..
Irena, Olina, rozumiem te sensacje żołądkowe i współczuje.. teraz to mi się tylko nasiliło, przed ciążą miałam trochę problemów, ale nie tak jak teraz.. trzeba dietkę stosować niestety.. życie takie krótkie, a człowiek musi sobie tyle odmawiać.. a jedzenie to największe przyjemność..
ks, Isa, pyszności miałyście w weekend.. ja zrobiłam w sobotę gulasz z kurczakiem, do tego kefir.. wklepałam go w przepisy.. pyszny wyszedł, dobry przepis..
w niedzielę zrobiłam tylko rosół z kurczaka, a z udek zrobiłam galaretkę.. na deser upiekłam pieguska..
i tyle moich kulinarnych popisów..
uporządkowałam sobie ciuszki dla Małego, porobiłam komplety, no i powoli muszę zacząć kupować rzeczy do szpitala.. i resztę rzeczy dla dziecka.. jakoś ciężko mi się zdecydować na wózek.. już bym to chciała mieć z głowy..
ks, teraz coraz częściej rodzą się wcześniaki, ostatnio moje dwie znajome urodziły: jedna miesiąc przed terminem, a druga 3 tygodnie.. dla takich dzieciaczków, każdy dzień jest ważny w brzuchu..
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
Olina
Młodsza Czarownica

Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 262
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bytom Płeć: czarownica
|
Wysłany: Pon 12:25, 01 Mar 2010 Temat postu: |
 |
|
Ks a u mnie wieje jak cholera.
a ja nie bardzo pamiętam tego kurczaka po gosiakowemu,przypomnijcie mi
Irme ja mieszkam w domku i to dlatego tak bardzo mnie to wkurza bo mam to przed samym nosem,jeszcze przed bramą posialiśmy trawe i posadzilismy irgi żeby było ładnie,no i jeszcze mamy cały plac w kostce i przed bramą też a teraz wszystko co za płotem jest zniszczone.Przepraszam że ja znowu o tym ale jak pozwolicie to sobie od czasu do czasu ponarzekam
Ewa to naprawde cieszy jak Maciek ma apetyt,czy ten kortizon będzie musiał jeść cały czas???
Ida tak jak dziewczyny pisały mało jest takich ludzi,ktorzy dobrym słowem podnoszą na duchu a Ty powinnaś być z siebie dumna i tak trzymaj
Claudia uporządkuj zaległości i wracaj się chwalić
Ostatnio zmieniony przez Olina dnia Pon 12:43, 01 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
 |